Stary baca siedzi na przyzbie i patrzy na przechodzącą Jagnę.
— Chodź no Jagna, pochędożyjny
— A co wy też baco, do kościoła ida... Mija pięć minut i Jagna wraca.
— Wicie baco, tak sobie myślę. Kościół stał i stać będzie, a z wami to już różnie bywa...

  Górale

Inne:

Dlaczego mężczyzna, oświadczając się kobiecie, klęka przed nią?
Aby być na wysokości zadania i wiedzieć, czym to pachnie.

Pewien młody mężczyzna, miłośnik kobiet, miał mówiącą papugę. Często przyprowadzał do domu dziewczyny i zdarzało się, że w najgorętszym momencie amorów papuga zaczynała wtrącać swoje komentarze. Peszyło to dziewczyny, które ubierały się i wychodziły. Któregoś dnia, oczekując na przybycie szczególnie atrakcyjnej pani, facet powiedział do papugi:
— Łeb do ściany i ani mru-mru, bo ci go ukręcę.
Akcja miłosna w toku. Papuga siedzi posłusznie odwrócona tyłem do tapczanu. W pewnym momencie słyszy głos.
— Zarzuć mi nogi na szyję. Papuga nie wytrzymuje.
— Czort tam z łbem. Muszę zobaczyć ten numer.

Przychodzi baba do lekarza z chorym dzieckiem. Lekarz bada je dokładnie, po czym mówi:
— Niech się pani rozbiera.
— To nie ja, to dziecko jest chore.
— Jemu już i tak nic nie pomoże. Zrobimy nowe.

Lekarz — psycholog, bada w wojsku żołnierza.
— Co to jest? pyta się rysując kółko.
— Goła baba.
— A to? — rysuje kwadrat.
— Goła baba. ,
— A to? — rysuje trójkąt.
— Goła baba.
— Szeregowy, wy jesteście zboczeni!
— Ja!? A kto mi te gołe baby rysował?

Na lekcji biologii pani pyta się Jasia.
— Jaki pożytek mamy z gęsi?
— Smalec.
— I co jeszcze?
— Smalec.
Jasiu, na czym śpisz w domu? Na łóżku.
— A co masz pod głową?
— Poduszkę.
— A co jest w poduszce?
— Dziura.
A co wyłazi dziury?
— Pierze.
No właśnie. To powiedz Jasiu, co mamy z gęsi...?
Smalec.

Siostra skarży się na brata.
— Mamo, Kaziu obgryza babci paznokcie!
— Kaziu, przestań.
— Mamo, on ciągle obgryza.
— Kaziu, jak nie przestaniesz obgryzać babci paznokci to zamknę trumnę.

Zajączek chodził po lesie i opowiadał wszystkim zwierzętom, że pisze pracę magisterską na temat „Dlaczego wilki są głupsze od zajęcy". Gdy to usłyszał wilk, rzucił się w pogoń za zającem. Wpadli w krzaki, zakotłowało się, a potem rozległ się drżący głos
wilka.
— Tak, to prawda, wilki są głupsze od zajęcy. Po chwili wilk wyszedł z krzaków ze złamaną łapą, naderwanym uchem i potarganą sierścią. Za nim wyszedł niedźwiedź i otrzepując łapy powiedział — Nieważne, kto pisze pracę, ważne, kto jest jej promotorem...

Podchodzi mamut do mamucicy.
— Mmmmyyyy?
— Y
Podchodzi do drugiej.
— Mmmmyyyy?
— Y!
Próbuje szczęścia u trzeciej.
— Mmmmyyyy?
— Y!
1 w ten właśnie sposób wyginęły mamuty.

Przed Nowym Targiem góral, stojący przy drodze, zatrzymuje samochód. Brutalnie wyciąga kierowcę i ciągnie w krzaki. Tam wyciąga zza pazuchy siekierę i każe przestraszonemu człowiekowi ściągać spodnie.
— A teraz łonanizuj się, bo jak nie, to cię toporeckiem... Po chwili odpoczynku baca powtarza.
— A tera łonanizuj się...
Po kilku takich rozkazach facet jest zupełnie wyczerpany.
— Baco, ja już nie mogę...
— Dobra, panocku zakładajcie spodnie. Maryna, wyłaź za krzaka, panocek zawiezie cię do Nowego Targu.

Znany pisarz zamieszkał w czasie urlopu wraz z żoną u gazdy w Zakopanem. W dzień chodził na wycieczki, a w nocy pisał książkę. Nie podobało się to gaździe, bowiem energia elektryczna kosztuje... Wypomniał to pisarzowi. Ten, aby zakpić z górala, odciągnął go na stronę i mówi:
— Wiecie gazdo, przy świetle to się znacznie lepiej robi...
W nocy podczas pisania raz po raz zerkał w okno, bo u gazdy przez cały czas, aż do rana, paliło się światło. Spotykają się rano.
— No i co gazdo, przy świetle lepiej?
— Iii tam, lepiej. Ino dzieciska miały ubaw.

Egzekutywa przyjmuje bacę do partii. Sekretarz zadaje podchwytliwe pytania.
— Idziecie baco wedle przepaści, a tam stoją Amerykanin i Rosjanin. Kogo zepchnęlibyście w przepaść, gdyby partia kazała?
— Adyć Ruskiego!
Baca zostaje wysłany na kurs ideologiczny do Nowego Targu i po pół roku ponownie staje przed partyjną komisją.
— No więc baco, powtarzam pytanie. Kogo byście strącili w przepaść, gdyby partia kazała?
— A wy? — pyta się, nie w ciemię bity, baca.
— Ja oczywiście Amerykanina.
— No, widzicie — mówi „zasmucony" baca — mnie znowu Ruski zostaje.

Dwaj szwagrowie postanowili kupić swojej teściowej złote kolczyki. Aby się umocnić w tej decyzji, poszli do restauracji.
Po kilku kolejkach jeden z nich mówi:
— Wiesz co, na złote kolczyki już nie wystarczy pieniędzy. W tym roku kupimy jej srebrne...
Minęło kilka godzin „zakrapianej" zabawy.
— Wiesz co, na srebrne kolczyki też już nie starczy. Ale mam pomysł. W tym roku przekłujemy jej tylko uszy...

Rybak, lubiący wypić, złapał złotą rybkę, a ta obiecuje mu spełnić trzy życzenia. Rybak nie bardzo wierzy, więc dysponuje ostrożnie.
— Spraw, aby woda w tym wiadrze zamieniła się w wódkę. Rybak schyla się, próbuje. Wspaniała, schłodzona „Wyborowa".
— Spraw, aby cała woda w tym jeziorze zamieniła się w wódkę. Rybak pochylił się, spróbował, po czym rzucił się głową naprzód. Pił, pił prawie do utraty przytomności.
— Rybaku, jakie jest twoje trzecie życzenie.
— A, dobra rybko, postaw pół litra i jesteśmy kwita.

Nowy dyrektor zaczął robić porządki w ZOO. Już wkrótce zorientował się, że najgorzej dzieje się w pawilonie małp. Zwierzęta są zaniedbane, klatki brudne. Okazało się, że dozorca jest zbyt powolny i nie nadąża robić porządków.
Właściwie powinienem was zwolnić mówi dyrektor, ale jesteście niedługo przed emeryturą, to mi was szkoda. Przeniosę was do żółwi, one są tak powolne jak wy. Powinniście sobie poradzić.
Po miesiącu okazuje się, że żółwie są zaniedbane, a w ich klatkach brudno. Dyrektor wzywa pracownika na ostateczną rozmowę.
Ja się chyba rzeczywiście nie nadaję do pracy w ZOO mówi do dyrektora pracownik. Co ja się schylę ze szmatą, to te żółwie tylko myk, myk...

Bitwa o Anglię kończy się klęską niemieckiej Luftwaffe. Hitler rozkazuje wezwać do siebie mądrego rabina, aby ten podpowiedział mu, w jakiś sposób zawojować Anglię. — Jest na to prosty sposób — doradza rabin. Potrzebna jest do tego laska Mojżesza, dzięki której rozstąpiły się wody Morza Czerwonego przed uciekającymi z Egiptu Żydami. Gdybyś miał taką laskę, twoje wojska przeszły by suchą nogą kanał La Manche.
— A gdzie jest ta laska?
— W muzeum.
— W którym muzeum?
— W British Museum w Londynie.

Kowalski po wypłacie wypił w barze pół litra wódki z kolegą. Mieli ochotę na jeszcze, więc Kowalski zaprosił go do siebie do domu.
— Siądźmy w kuchni, bo w pokoju śpi żona, nie będziemy jej przeszkadzać.
Gdy Kowalski wyszedł do łazienki, jego kolega po cichu zajrzał do pokoju.
— Franek, twoja żona śpi z jakimś facetem!!!
— Ja go znam, nie warto go budzić, on nie pije wódki...


v:1.6.3   3.17 id: 000526